Zdobyta po 13 latach

Witaj

Może masz jakąś przyjaciółkę, której pragniesz od wielu lat?

A może straciłeś już nadzieje na to, że kiedykolwiek Ci się uda?

Teraz masz szansę zobaczyć jak to zrobić, na podstawie historii faceta, który zdobył swoją wielką miłość po 13 latach… i się z nią w końcu nie związał.

Posłuchaj tej historii:

To, co się stało jest dla mnie historycznym wydarzeniem.

Będzie to FR nie tyle mówiący o konkretnych technikach, a Fr mówiący coś o życiu, coś o partnerstwie, coś o zdradzie, ukazujący pewną zwykłość…

W zasadzie jest duża szansa, że stałem sie PUA na skutek przeżyć z tą kobietą. Kiedy miałem 12 lat zakochałem sie w niej od pierwszego wejrzenia i walczyłem o nią przez 7 lat.

W tym czasie nie miałem innych kobiet, byłem totalnym romantykiem i idealistą. Walczyłem tylko o nią, a ona raniła mnie bezlitośnie dając nadzieje, że coś z tego wyjdzie i jednocześnie nie pozwalając się do siebie zbliżyć.

Każdego ranka, kiedy się budziłem, miałem ja w myślach. Każdej nocy przed zaśnięciem, jej obraz rozmiękczał moje ciało i ducha w scenariuszach, które miałem nadzieję – staną się prawdą.

Nie uczyłem się w szkole, miałem depresję. To było bardzo silne uczucie, a lata mijały. W końcu po jednym z jej listów, w którym kolejny raz napisała, że nie będziemy razem, w końcu dotarło to do mnie tak, jakbym czytał to po raz pierwszy oblewając się zimnym potem.

Całe moje uczucie w jednej chwili zgasło.

Od tamtego czasu stałem się uwodzicielem a z nią trzymałem kontakt.

Spotykaliśmy się dośd rzadko, ale regularnie przez kilka następnych lat.

Były momenty, kiedy byłem juz w związku i wtedy na niektórych spotkaniach z „Nią” oczy mi się szkliły, starałem się ukryć to, że mógłbym jeszcze tego dnia zerwać z moją i wziąć z nią ślub.

Niby przeszło uczucie, ale w pewnych momentach uświadamiałem sobie powody, dla których wtedy tak na mnie działała. Była dziewczyną, która nie wchodziła w związki.

W czasach kiedy za nią biegałem, mijałem się na klatce schodowej z kolejnymi kandydatami i żadnemu nie dała szans się do siebie zbliżyć.

Miała ksywkę „Anioł” i każdy ją kojarzył z miłym, seksownym, nieskazitelnym materiałem na kobietę. Mój jeden kolega przez dramat przeżyty z nią jest dziś alkoholikiem.

Wyprowadziła się z miasta na studia i dopiero wtedy znalazła faceta. Spotykaliśmy się już na prawdę sporadycznie.

(…)

Fragment pochodzi z ebooka „Jak uwiodłem 20 kobiet„.

Niestety, ale autor nie pozwolił mi za darmo udostępnić publicznie całego fragmentu tej ciekawej historii.

Ale pozwolił mi udostępnić tę historię czytelnikom mojego biuletynu. Dlatego jeśli chcesz poznać zakończenie i dowiedzieć się jak poderwać koleżankę wpisz proszę swój email i imię.

Zgadzam się z Polityką Prywatności

Pozdrawiam
Kamil

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *